Po dłuuuugiej przerwie od bloga, postanowiłam w końcu coś napisać, tak wiec.... ELO!
Jest więcej czytelników, kurde dzięki! Dopiero zaczynam to pisanie i tak dalej, a już ktoś to czyta - super hiper! <3
Przez ten czas gdy nie było mnie na blogu, byłam po prostu wszędzie i dużo się działo.
Naprawdę trudno jest połączyć szkołę, naukę, lekcje, obowiązki, bieganie, opiekę nad zwierzętami i siostrą (no chyba że siostra też się zalicza do zwierząt? haha) do tego Facebook'i, Instagramy, Aski, Snapchaty i inne gówna zjadające większość czasu. ;)) Pamiętajmy, że poza dbanie o nasze profile, trzeba zobaczyć co u funfli i swoich idoli :)) Kwiat wyskoczył do Egiptu, a przyjaciółka leży chora w domu, o! a kolega z poprzedniej szkoły złamał rękę. Ojej! Jan Kowalski nie odrobił zadania domowego i pyta: "kto da spisać matmę?????" Ostatnio spadłam ze schodów (BRAWO!) i miałam stłuczone żebro, tak mocno że nie mogłam wstać łóżka. Płacząc z bólu próbowałam wstać w poniedziałek do szkoły, ale rodzice NA SZCZĘŚCIE pozwolili mi odpuścić ten jeden dzień. Przez calutki poniedziałek totalnie zrelaksowana patrzyłam co się dzieje na tych "gównach" ;)) W końcu znudzona fejsem, instagramem, askiem, snapchatem, weszłam na "jutup" :''D Standardowo zaczęłam oglądać ulubionych youtube'rów np. Kaiko, Stuu, Karolek95, Naruciak (są tu jakieś Ciuraki?), Ajgor Ignacy itp...
Dzień zleciał tak szybko, że aż ZA szybko i kiedy myślałam, że żebra po takim odpoczynku nie będą bolały przeżyłam szok. Żebra bolały tak samo mocno i na myśl że jutro mam iść do szkoły, targać ciężką torbę i tak dalej jak to w szkole... padłam na łóżko i po prostu się poddałam.
Na następny dzień wstałam, choć zajęło mi to 15 minut i powlokłam się do kuchni... Zjadałam drobne śniadanie, bo naprawdę nienawidzę jeść rano jedzenia + trzeba schudnąć parę kilo.
Ubrałam się i co? I do szkoły!
W szkole myślałam, że padnę z bólu, a szczególnie wtedy, kiedy trzeba było wchodzić na piętro po schodach na których, zawsze, ale to zawsze panuje chaos i ścisk.
Obolała wróciłam do domu, a na myśl o zadaniach domowych czułam jeszcze większy ból....
Reszta tygodnia wyglądała plus/minus tak samo.
LIPA.
Chodźcie po schodach w kapciach, bo stłuczone żebro, to mega przykra przygoda. :(
Kilka dni, tygodni? Nie wiem, kompletnie nie liczę dni... dowiedziałam się że mój ukochany Kwiatuch leci do Edżiptu.
Na początku, gdy wyleciał czułam się tak samotna i tak beznadziejnie, że nie wiem. On poleciał i w sumie kontaktu prawie nie było, choć Dawid próbował, wstawiał fotki itd...
Ale po krótkim czasie zaczęłam się cieszyć. NARESZCIE DAWID ODPOCZYWA! Jupi! Tak długo mu wszyscy truli, że aż się posłuchał i ODPOCZĄŁ. Z dumą stwierdzam, no grzeczny jesteś synek ;D
No ale nic nie cieszy tak, jak powrót idola do Polski. :)
Koniec posta, następny za tydzień? Ok? Teraz ODPOCZYWAMY :) Wesołych Świąt i ten, no... hmm...
Powinnam na koniec walnąć jakąś brednię i na koniec napisać "PRIMA APRILIS!" Ale za cholerę nie mam pomysłu :(((
NARCIARZ! <3
Każdy ma inne zdane na każdy temat, a ja mam zamiar się z Wami tym podzielić. Gdzie byłam, co robiłam, kogo spotkałam - tu będę o tym pisać. Kwiatonatorki zapraszam :))
środa, 1 kwietnia 2015
niedziela, 25 stycznia 2015
Cytaty, rodzina, marzenia, za co Kwiatonator kochają Dawida?
Nie było mnie trochę, ale to chyba nawet lepiej... Tak zebrać myśli i pisać o tym o czym się myślało, prawda?
Przyjechałam wczoraj w odwiedziny do cioć, wujków - ogółem - rodziny. Rozmawialiśmy do późna, o wszystkim i o niczym jednocześnie. Tak więc godzina 2:00 położyłyśmy się z siostrą spać. Oczywiście Pola (siostra) padła szybko, a ja? A ja zakochana w akustycznej wersji "Na Zawsze", musiałam przesłuchać ją z dobre 3 razy. Naprawdę świetna piosenka - POLECAM! :)
W sumie jechaliśmy dobre 2 godziny, więc z słuchawkami na uszach patrzyłam w okno samochodu.
Mniejsza o to.
Czy tylko mnie wkurza, gdy ktoś uważa że są tematy, których nie powinno się przy mnie wspominać? Każdy ma jakieś poglądy na życie, chyba powinniśmy się nim dzielić z innymi? Dlatego nadal ten blog istnieje. "Nie poddaję się wciąż walczę" to chyba mój ukochany... chyba mogę to nazwać cytatem? Cytat? Kawałek? Jeszcze inaczej - to moje ulubione słowa - jeżeli chodzi o walkę i wiarę w to, że kiedyś, coś się komuś uda. Masło maślane, ale chyba wiecie o co mi chodzi?
Mam dużo ukochanych cytatów/słów. Np. "Gówno prawda, wszystkie jesteście mega wyjątkowe", albo "Kiedyś będę tam gdzie zechcę"... Tak wszystko "by Kwiatkowski"...
Za to Go tak uwielbiam.
Daje motywację, wiarę w siebie, zagrzewa do walki o marzenia - po prostu - jest NAJLEPSZYM przykładem na to jak żyć. Dlatego Jego fani (no głównie fanki) tak bardzo Go kochają.
Nasi rodzice tego nie zrozumieją... NIKT Nas - Kwiatonators - nie zrozumie. Bo nie widzą tego co dzieje się na scenie, na blogu... Nie rozumieją Jego piosenek. Już nawet nie mieszając tutaj sławy Dawida... Jest WSPANIAŁY. NIGDY nikt tego nie pojmie za co Go tak kochamy i wspieramy. Ani rodzice, ani hejterzy.
Dawid jest człowiekiem jak każdy. Cały czas daje to Nam do zrozumienia. Że jest Naszym Pajacykiem i zawsze będzie. Że o Nas nie zapomni, nie oddali się od Nas. Po prostu będzie NA ZAWSZE.
Chciałabym żeby to przeczytał. Tak czy siak, nie poddam się z blogiem. NIE MA SZANS. (za dużo caps locka?)
Oglądaliście "Miasto 44"? Jak oceniacie? Mi się podobał 10/10, haha :)
Jeżeli macie jakieś propozycje co do bloga... Piszcie :) Ja z chęcią poczytam.
Trzymajcie się...
Cześć, Olimpia :)
Przyjechałam wczoraj w odwiedziny do cioć, wujków - ogółem - rodziny. Rozmawialiśmy do późna, o wszystkim i o niczym jednocześnie. Tak więc godzina 2:00 położyłyśmy się z siostrą spać. Oczywiście Pola (siostra) padła szybko, a ja? A ja zakochana w akustycznej wersji "Na Zawsze", musiałam przesłuchać ją z dobre 3 razy. Naprawdę świetna piosenka - POLECAM! :)
W sumie jechaliśmy dobre 2 godziny, więc z słuchawkami na uszach patrzyłam w okno samochodu.
Mniejsza o to.
Czy tylko mnie wkurza, gdy ktoś uważa że są tematy, których nie powinno się przy mnie wspominać? Każdy ma jakieś poglądy na życie, chyba powinniśmy się nim dzielić z innymi? Dlatego nadal ten blog istnieje. "Nie poddaję się wciąż walczę" to chyba mój ukochany... chyba mogę to nazwać cytatem? Cytat? Kawałek? Jeszcze inaczej - to moje ulubione słowa - jeżeli chodzi o walkę i wiarę w to, że kiedyś, coś się komuś uda. Masło maślane, ale chyba wiecie o co mi chodzi?
Mam dużo ukochanych cytatów/słów. Np. "Gówno prawda, wszystkie jesteście mega wyjątkowe", albo "Kiedyś będę tam gdzie zechcę"... Tak wszystko "by Kwiatkowski"...
Za to Go tak uwielbiam.
Daje motywację, wiarę w siebie, zagrzewa do walki o marzenia - po prostu - jest NAJLEPSZYM przykładem na to jak żyć. Dlatego Jego fani (no głównie fanki) tak bardzo Go kochają.
Nasi rodzice tego nie zrozumieją... NIKT Nas - Kwiatonators - nie zrozumie. Bo nie widzą tego co dzieje się na scenie, na blogu... Nie rozumieją Jego piosenek. Już nawet nie mieszając tutaj sławy Dawida... Jest WSPANIAŁY. NIGDY nikt tego nie pojmie za co Go tak kochamy i wspieramy. Ani rodzice, ani hejterzy.
Dawid jest człowiekiem jak każdy. Cały czas daje to Nam do zrozumienia. Że jest Naszym Pajacykiem i zawsze będzie. Że o Nas nie zapomni, nie oddali się od Nas. Po prostu będzie NA ZAWSZE.
Chciałabym żeby to przeczytał. Tak czy siak, nie poddam się z blogiem. NIE MA SZANS. (za dużo caps locka?)
Oglądaliście "Miasto 44"? Jak oceniacie? Mi się podobał 10/10, haha :)
Jeżeli macie jakieś propozycje co do bloga... Piszcie :) Ja z chęcią poczytam.
Trzymajcie się...
Cześć, Olimpia :)
niedziela, 18 stycznia 2015
"Hobbit - ostatnia część", blog, zdjęcia
Jak zacząć? Haha, to zabawne że nadal piszę na tym blogu, że w ogóle on jeszcze istnieje... Ale ja nie poddam się łatwo, o nie... Pewien wspaniały pajacyk mnie nauczył że, warto walczyć. ♡
Dobra do rzeczy. Ze szkołą wybraliśmy się na ostatnią część Hobbita, no i co? Był bardzo przewidywalny film, co doprowadziło do tego że było po prostu NUDNO.
Film trawał jakieś 2godz.30min. no i te REKLAMY..... Dobre 3 godziny siedzenia na tyłku... Masakra. Film jakieś 6/10, słabo. (no moim zdaniem).
Za to z koleżankami się fajnie gadało. Piłam kawę, pycha =)
Dziś w planach mam przyjazd do starej dobrej koleżanki ze starej szkoły. Nie widziałam jej jakieś 5 miesięcy, więc tęsknimy bardzo ●~●
No cóż, są ferie zimowe, więc życzę udanych i bezpiecznych ;Idę jeść obiad ^^ Zostawiam parę zdjęć.
Część, Wasza Olimpia.
Dobra do rzeczy. Ze szkołą wybraliśmy się na ostatnią część Hobbita, no i co? Był bardzo przewidywalny film, co doprowadziło do tego że było po prostu NUDNO.
Film trawał jakieś 2godz.30min. no i te REKLAMY..... Dobre 3 godziny siedzenia na tyłku... Masakra. Film jakieś 6/10, słabo. (no moim zdaniem).
Za to z koleżankami się fajnie gadało. Piłam kawę, pycha =)
Dziś w planach mam przyjazd do starej dobrej koleżanki ze starej szkoły. Nie widziałam jej jakieś 5 miesięcy, więc tęsknimy bardzo ●~●
No cóż, są ferie zimowe, więc życzę udanych i bezpiecznych ;Idę jeść obiad ^^ Zostawiam parę zdjęć.
Część, Wasza Olimpia.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Kwiatonator, Dawid, płyty - wszystko o wszystkim. ;)
Każda Kwiatonator marzy żeby spotkać Kwiata. Ale są też takie Kwiatonator, które marzą o tym żeby być kimś więcej dla tego 19-nastolatka... przyjaciółką, czy nawet dziewczyną.
Ale właściwie dlaczego? Bo to Dawid Kwiatkowski? A gdyby nie wstawił filmiku na YouTube'a to dalej by tyle dziewczyn go kochało? No właśnie...
Sława przyniosła mu dużo: spełniło się Jego marzenie, zyskał fanki, pieniądze - naprawdę dużo.
Ale wciąż jest tym samym Dawidem, tylko jest bardziej znany. Wciąż jest normalnym człowiekiem.
Ma głos, fanki, kasę, marzenie się spełniło... czego więcej chcieć?
A jednak jest coś, co każda fanka chce mu dać - bliskość. To że Dejw jest blisko fanów każdy wie, ale nadal brakuje Nam tego bycia bliżej. Trochę śmieszne - ale prawdziwe.
Nie oszukujmy się, nie znam Go na tyle żeby zostać jego przyjaciółką, ani ja ani Wy.
Na miejscu Dawida też bym podchodziła ostrożnie do nowych znajomości. Kto wie dlaczego?
Dla sławy? Czy wykorzystania? Takie są minusy sławy... Daje coś, ale i tak żąda czegoś w zamian.
Ja nie raz (a sławna nie jestem) zostałam wykorzystana - dla lepszej oceny itp...
Ile razy niby znikąd ktoś zaczyna się z Tobą "przyjaźnić", a gdy tylko zwierzysz się z czegoś, odwraca się od Ciebie?
Zastanówmy się nad tym dlaczego Dawid?
Bo można mu zaufać? - pewnie tak. Bo wygląda na spoko chłopaka? - jasne że tak. Bo umie motywować jak nikt? - oczywiście.
A dlaczego go hejtują? Bo? no właśnie... - smutne prawda? ;))
Dawid jest niezwykle silny. Walczy i jednocześnie motywuje Nas - swoich fanów - żebyśmy tak jak On się nie poddawali. Niby to My dużo dla Niego zrobiliśmy, ale to Dawid śpiewa, daje Nam tyle szczęścia. To Dawid nagrywa płyty. To Dawid daje pełne energii, emocji i zaangażowania koncerty. Dawid jest daleko i blisko jednocześnie. To dzięki Niemu istnieje Kwiatonator.
Gdyby go nie było, nie byłoby płyt, koncertów, motywacji jaką daje.
To Jego piosenka, Jego głos zaczyna mój dzień, bo mam ustawioną piosenkę z nowej płyty (Afraid z Pop&Roll) na budzik.
Ma 3 płyty - "9893", "9893 akustycznie" i "Pop&Roll", które są orginalne i tak dobre że nie mam pojęcia jak to ubrać w słowa :D
Po prostu kocham te płyty.
Nie zapominajmy o świetnym blogu Kwiata ;) U W I E L B I A M.
To chyba koniec na dzisiaj. Mam nadzieję że będzie więcej czytelników. Łatwo się nie poddam.
Pozdrawiam wszystkich fanów Dawida, trzymajcie się ciepło. Miło się budzić przy dobrej piosence - www.youtube.com/watch?v=NHpgwiXwy8o
Cześć - Olimpia :))
Ale właściwie dlaczego? Bo to Dawid Kwiatkowski? A gdyby nie wstawił filmiku na YouTube'a to dalej by tyle dziewczyn go kochało? No właśnie...
Sława przyniosła mu dużo: spełniło się Jego marzenie, zyskał fanki, pieniądze - naprawdę dużo.
Ale wciąż jest tym samym Dawidem, tylko jest bardziej znany. Wciąż jest normalnym człowiekiem.
Ma głos, fanki, kasę, marzenie się spełniło... czego więcej chcieć?
A jednak jest coś, co każda fanka chce mu dać - bliskość. To że Dejw jest blisko fanów każdy wie, ale nadal brakuje Nam tego bycia bliżej. Trochę śmieszne - ale prawdziwe.
Nie oszukujmy się, nie znam Go na tyle żeby zostać jego przyjaciółką, ani ja ani Wy.
Na miejscu Dawida też bym podchodziła ostrożnie do nowych znajomości. Kto wie dlaczego?
Dla sławy? Czy wykorzystania? Takie są minusy sławy... Daje coś, ale i tak żąda czegoś w zamian.
Ja nie raz (a sławna nie jestem) zostałam wykorzystana - dla lepszej oceny itp...
Ile razy niby znikąd ktoś zaczyna się z Tobą "przyjaźnić", a gdy tylko zwierzysz się z czegoś, odwraca się od Ciebie?
Zastanówmy się nad tym dlaczego Dawid?
Bo można mu zaufać? - pewnie tak. Bo wygląda na spoko chłopaka? - jasne że tak. Bo umie motywować jak nikt? - oczywiście.
A dlaczego go hejtują? Bo? no właśnie... - smutne prawda? ;))
Dawid jest niezwykle silny. Walczy i jednocześnie motywuje Nas - swoich fanów - żebyśmy tak jak On się nie poddawali. Niby to My dużo dla Niego zrobiliśmy, ale to Dawid śpiewa, daje Nam tyle szczęścia. To Dawid nagrywa płyty. To Dawid daje pełne energii, emocji i zaangażowania koncerty. Dawid jest daleko i blisko jednocześnie. To dzięki Niemu istnieje Kwiatonator.
Gdyby go nie było, nie byłoby płyt, koncertów, motywacji jaką daje.
To Jego piosenka, Jego głos zaczyna mój dzień, bo mam ustawioną piosenkę z nowej płyty (Afraid z Pop&Roll) na budzik.
Ma 3 płyty - "9893", "9893 akustycznie" i "Pop&Roll", które są orginalne i tak dobre że nie mam pojęcia jak to ubrać w słowa :D
Po prostu kocham te płyty.
Nie zapominajmy o świetnym blogu Kwiata ;) U W I E L B I A M.
To chyba koniec na dzisiaj. Mam nadzieję że będzie więcej czytelników. Łatwo się nie poddam.
Pozdrawiam wszystkich fanów Dawida, trzymajcie się ciepło. Miło się budzić przy dobrej piosence - www.youtube.com/watch?v=NHpgwiXwy8o
Cześć - Olimpia :))
sobota, 10 stycznia 2015
Żyjemy teraz w czasach hejterów, chciwości i nie równości. Ogółem? Nie mamy własnego spojrzenia na świat, patrzymy na wszystko przez pryzmat tego co inni powiedzą czy napiszą. A ja? A ja mam to spojrzenie - zupełnie inne niż większość ludzi. To właśnie tym chcę się z Wami dzielić. MOIM zdaniem, MOIMI poglądami, MOIM życiem. Bo niby czemu nie? Co mi szkodzi? Nie obchodzą mnie komentarze typu: "Krzywy ryj, niech spier***a" - czy gorzej. Nawet szkoda klawiatury na odpisywanie takim ludziom. W`końcu to Ich zdanie, i szanuje je ( pomimo że się z nim ne zgadzam ).
Taka właśnie jestem.
Coś więcej na mój temat? Mam 14 lat. I teraz tak zwane "koksy" przestają czytać dalej posta i zabierają się do hejtów typu: "14 lat? hahahaha i bloga? Typowe dla nastolatek" Ta, może i typowe... Ale to właśnie jest zdanie innych, które szanuję, nie krytykuję. A ja mam inne zdanie i dobrze mi z tym :)) Uwierzcie albo nie - to od Was zależy - jestem jak na swój wiek, bardzo dojrzała. Miałam przykrą historię, ale nie podzielę się z nią z Wami. Nie mam zamiaru zaczynać od łzawej opowiastki i łapać czytelników na współczucie i żal. Wyszłoby z tego bloga "dlaczego ja?" a tego nie chcę ;D
Coś więcej? Mieszkam pod Wrocławiem. Przeprowadziłam się przed pięknymi, słonecznymi wakacjami w 2014 roku. Dziwnie pisać "w 2014r."... Nie łatwo jest się przyzwyczaić do 2015 ;)
Mieszkałam we Wrocławiu. Piękne miasto z pięknym rynkiem. Ale marzyło się rodzicom o domku, bo mieszkaliśmy w bloku i proszę! Znalazło się miejsce. Przyjaciele, szkoła, wszystko co znałam tak dobrze, zamieniło się na miejsce gdzie jest pełno lasów, koni i zero sklepów ( chociażby Żabki ).
Nie jest źle, ale tęsknię za znajomymi. Koniec użalania :))
Teraz kolejna rzecz, która wywoła falę hejtów, choć może się mylę...
Chyba każdy zna pana Kwiatkowskiego? ;D Jeżeli nie, to BŁAGAM i jeszcze raz BŁAGAM - nie piszcie komentarzy "a kto to ten Kwiatkowski????", "kim on jest???", "jak stał się sławny???" BŁAGAM! STOP TAKIM KOMENTARZOM! Od tego jest wujek Google i ciocia Wikipedia ;))
Nie myślcie że mój pokój jest obklejony w zdjęcia Dawida, że słucham tylko jego, że jestem na KAŻDYM koncercie. Lubię go ale bez przesady. Każdy ma inne zdanie na Jego temat, więc jeżeli znajdą się osoby które go lubią, to mam prośbę... Napiszcie za co. :)) Bo moim zdaniem Dawid jest ciekawą osobą i warto kiedyś jeszcze wspomnieć o Nim.
Tak wiem jak to wygląda... 14-latka lubiąca Kwiata,`zakłada bloga... Ale spokojnie, jeszcze się przekonacie że pozory mylą. Wystarczy że będziecie wpadać co jakiś czas na mojego skromnego bloga.
Jeżeli macie jakieś pytania, pomysły, czy coś to piszcie w komentarzach. Może znajdą się tutaj jakieś osoby, które lubią Dawida. Fajnie by było :))
"Trochę" się rozpisałam... No ale co poradzę? Kocham pisać i mogłabym pisać i pisać godzinami, dniami i miesiącami.
Na razie, mam nadzieję że ktoś przeczyta moje wypociny ;D Trzymajcie się, cześć. - Olimpia
Taka właśnie jestem.
Coś więcej na mój temat? Mam 14 lat. I teraz tak zwane "koksy" przestają czytać dalej posta i zabierają się do hejtów typu: "14 lat? hahahaha i bloga? Typowe dla nastolatek" Ta, może i typowe... Ale to właśnie jest zdanie innych, które szanuję, nie krytykuję. A ja mam inne zdanie i dobrze mi z tym :)) Uwierzcie albo nie - to od Was zależy - jestem jak na swój wiek, bardzo dojrzała. Miałam przykrą historię, ale nie podzielę się z nią z Wami. Nie mam zamiaru zaczynać od łzawej opowiastki i łapać czytelników na współczucie i żal. Wyszłoby z tego bloga "dlaczego ja?" a tego nie chcę ;D
Coś więcej? Mieszkam pod Wrocławiem. Przeprowadziłam się przed pięknymi, słonecznymi wakacjami w 2014 roku. Dziwnie pisać "w 2014r."... Nie łatwo jest się przyzwyczaić do 2015 ;)
Mieszkałam we Wrocławiu. Piękne miasto z pięknym rynkiem. Ale marzyło się rodzicom o domku, bo mieszkaliśmy w bloku i proszę! Znalazło się miejsce. Przyjaciele, szkoła, wszystko co znałam tak dobrze, zamieniło się na miejsce gdzie jest pełno lasów, koni i zero sklepów ( chociażby Żabki ).
Nie jest źle, ale tęsknię za znajomymi. Koniec użalania :))
Teraz kolejna rzecz, która wywoła falę hejtów, choć może się mylę...
Chyba każdy zna pana Kwiatkowskiego? ;D Jeżeli nie, to BŁAGAM i jeszcze raz BŁAGAM - nie piszcie komentarzy "a kto to ten Kwiatkowski????", "kim on jest???", "jak stał się sławny???" BŁAGAM! STOP TAKIM KOMENTARZOM! Od tego jest wujek Google i ciocia Wikipedia ;))
Nie myślcie że mój pokój jest obklejony w zdjęcia Dawida, że słucham tylko jego, że jestem na KAŻDYM koncercie. Lubię go ale bez przesady. Każdy ma inne zdanie na Jego temat, więc jeżeli znajdą się osoby które go lubią, to mam prośbę... Napiszcie za co. :)) Bo moim zdaniem Dawid jest ciekawą osobą i warto kiedyś jeszcze wspomnieć o Nim.
Tak wiem jak to wygląda... 14-latka lubiąca Kwiata,`zakłada bloga... Ale spokojnie, jeszcze się przekonacie że pozory mylą. Wystarczy że będziecie wpadać co jakiś czas na mojego skromnego bloga.
Jeżeli macie jakieś pytania, pomysły, czy coś to piszcie w komentarzach. Może znajdą się tutaj jakieś osoby, które lubią Dawida. Fajnie by było :))
"Trochę" się rozpisałam... No ale co poradzę? Kocham pisać i mogłabym pisać i pisać godzinami, dniami i miesiącami.
Na razie, mam nadzieję że ktoś przeczyta moje wypociny ;D Trzymajcie się, cześć. - Olimpia
Subskrybuj:
Posty (Atom)





